Dwulicowość i opór lekarzy

Jednym z najciekawszych aspektów szczepień przeciwgrypowych jest dwulicowość wielu polskich lekarzy w stosunku do preparatów przeciwgrypowych i powszechny brak akceptacji tych szczepień w tej grupie zawodowej. Poniżej przedstawiono wybrane publikacje medialne na ten temat:

  • Medycyna Praktyczna Szczepienia 2012/02,  wywiad z dr. Bolesławem Piechą, posłem Prawa i Sprawiedliwości, Przewodniczącym Sejmowej Komisji Zdrowia, rozmawia Justyna Wojteczek pt „Szczepienia w Sejmowej Komisji Zdrowia”:

Szczepił się Pan przeciwko grypie?

Nie.

Nigdy?

Szczepiłem się w poprzednich latach. Zacząłem się szczepić, kiedy byłem dyrektorem szpitala, przede wszystkim z tego powodu, że nie stać mnie było na zwolnienia lekarskie. Teraz się nie szczepię, bo prowadzę na tyle intensywny tryb życia, że po prostu o tym zapominam. Przyznaję ze skruchą, że ostatnio mało dbam o swoje zdrowie.

  • Wywiad „Rzeczpospolitej” z anonimowym lekarzem, jednym z propagatorów szeroko zakrojonych szczepień przeciwgrypowych (październik 2011):

Nie szczepię swoich dzieci przeciw grypie. Uważam, że nie ma to sensu. Dlaczego? Bo na małe dzieci szczepionka nie działa. Ale tej odpowiedzi nigdy nie autoryzuję – denerwuje się jeden z moich rozmówców. Jest jednym ze znanych medialnych ekspertów, jacy wypowiadali się na temat konieczności szczepień przeciwko grypie. Nieszczepienie własnych dzieci jest wstydliwą i intrygującą skazą na wizerunku propagatora szczepień i trudno się dziwić, że drążę temat. Dowiadują się, że dr X zniechęcił się do szczepienia swoich dzieci, studiując raport tzw. Cochrane Collaboration.”

Żródło: Rzeczpospolita.pl, Szczepionka na lęk, 2011

  • W Dzień Dobry TVN dr Piotr Gryglas zachęca do szczepień również pracowników służby zdrowia, ale zaraz potem przyznaje, że on sam się nie poddaje szczepieniom (bo nie widzi korzyści). Co za hipokryzja! Oglądaj Dzień Dobry TVN 2010-10-03
  • Felieton dr Krystyny Knypl w Gazecie Lekarskiej, ze stycznia 2011 roku pt. „Szczepionka z kieszonki” zawiera wiele bardzo trafnych spostrzeżeń, które można spokojnie odnieść do innych szczepień, wybrane cytaty:

„Zawężanie profilaktyki przeciwgypowej jedynie do corocznego szczepienia kojarzy mi się z zastępowanie mycia nóg kupowaniem nowych skarpetek…. Nie przekonuje mnie promowanie działań profilaktycznych oparte na wzbudzaniu uczucia strachu. Gdy wątłe argumenty merytoryczne zastępowane są żądaniami wprowadzenia administracyjnego przymusu szczepień wśród lekarzy, odwołaniami do etyki lekarskiej, budzą we mnie wątpliwości…Metoda corocznego straszenia ludzi, że wybuchnie epidemia na skalę hiszpanki, podczas której zabraknie respiratorów, nie kojarzy mi się z argumentacją merytoryczną lecz z bajką o Czerwonym Kapturku. Jaki jest rezultat takiej strategii? Mamy oto bajkę o żelaznym wilku, w której główną rolę gra Kozucha Kłamczucha.

Źródło: Gazeta Lekarska 2011, str 46.

  • W 2010 roku Naczelna Izba Lekarska próbowała zainicjować powszechne i bezpłatne szczepienia dla pracowników służby zdrowia. Przeprowadzona ankieta pokazała jednak, że tylko 10% tego środowiska zainteresowanych jest szczepieniem, zakup i refundacje szczepień wstrzymano.

Co jakiś czas w mediach ukazuje się rozczarowana prof. Brydak (z Krajowego Ośrodka ds. Grypy) i przytacza dane o niskiej jest wyszczepialności w polskim społeczeństwie oraz wśród pracowników służby zdrowia, np:

„Choć co roku na grypę chorują w Polsce setki tysięcy osób – w ostatnim sezonie ponad milion – Polacy wciąż nieufnie podchodzą do szczepień – tylko 5 proc. zabezpiecza się w ten sposób przed grypą. Lekarze podkreślają jednak, że to najskuteczniejsza forma profilaktyki.”

Źródło: rynekzdrowia.pl 2011

Kto jeszcze wierzy w takie zapewnienia lekarzy?

HCW wyszczepialnosc

 

Reklamy
%d blogerów lubi to: