Grypa – wiedza podstawowa

Infografika

Infografika Grypa

Podejrzewana grypa nierówna grypie

W epidemiologii rozróżnia się między grypą „prawdziwą” (ang. influenza) jak i zachorowaniami grypopodobnymi (ang. ILI – skrót od influenza-like illness), zaliczanymi w Polsce wraz z ostrymi zakażeniami dróg oddechowych do „podejrzeń grypy”. Niewiele osób spoza środowisk medycznych zdaje sobie sprawę, że ponad 200 wirusów potrafi wywołać objawy grypopodobne, a wirusy grypy „prawdziwej” (dzielące się na typy A, B) stanowią jedynie około 10-30% takich zachorowań, co pokazują między innymi następujące publikacje:

W obydwu pracach uzyskano zbieżne wyniki na podstawie wybranych badań przeprowadzonych w ostanich 30 latach. Wyliczono, że w całej populacji (dzieci, młodzież, dorośli) wśród zachorowań grypopodobnych ok. 28% wywołanych jest wirusami grypy (w latach epidemicznych nawet do 46%). Tak jak przedstawiono to w infografice powyżej proporcje te wyglądają inaczej dla podgrupy osób dorosłych.

Z innej perpsektywy: Według statystyk co roku 5% osób dorosłych zapada na grypę (czyli statystycznie jedna osoba dorosła zapada na grypę “prawdziwą” 1 raz na 20 lat), a wśród dzieci co roku 20% tej populacji zapada na grypę (czyli jedno dziecko poniżej 5 lat zapada na grypę statystycznie 1 raz na 5 lat).

Najczęstsze przekłamanie w materiałach propagandowych na temat grypy polega na podawaniu liczby zachorowań grypopodobnych wywołanych różnymi wirusami oddechowymi i nazywaniu ich grypą, np.: Raport na temat grypy rocznie na tę chorobę zapada miliard ludzi. Bzdura, kłamstwo, manipulacja!

Teraz przyjrzyjmy się polskim danym epidemiologicznym.

Rejestrowana zapadalność w Polsce

Tylko laboratoryjna weryfikacja pozwala rozróżnić między grypą prawdziwą a zachorowaniem grypopodobnym, dlatego każde zachorowanie grypopodobne rejestruje się automatycznie jako podejrzenie grypy i tylko potwierdzone laboratoryjnie przypadki wykazuje się w statystykach jako grypa prawdziwa.

Źródło: PZH

Dla jasności: pozycje 128 i 129, czyli grypa ogółem”, oznaczają grypę prawdziwą zweryfikowaną laboratoryjnie. Przedstawione powyżej liczby w żaden sposób nie odzwierciedlają liczby przypadków grypy „prawdziwej” ponieważ laboratoryjna weryfikacja rzadko jest wykonywana. Ponadto w Polsce nie możemy ufać kompletności liczby zachorowań na choroby zakaźne, ponieważ według badania ankietowego z 2010 roku 50% lekarzy przyznaje się do niezgłaszania chorób zakaźnych, co ilustruje poniższy cytat (Godala, Probl Hig Epideimol 2010):

„Jedynie 42,2% lekarzy była świadomych obowiązku zgłaszania podejrzeń chorób zakaźnych do inspekcji sanitarnej, w tym 40% wypełniała ten obowiązek (16,9% ogółu badanych). 61,3% badanych lekarzy deklarowało wiedzę nt. obowiązku zgłaszania chorób zakaźnych, spośród których 82,7% deklarowało wypełnianie tego obowiązku (50,7% ogółu badanych).”

Mimo braku faktycznej liczby zachorowań i podejrzeń grypy w Polsce warto poznać procentowy udział grypy prawdziwej wśród pacjentów, od których pobrano próbki w celu laboratoryjnej weryfikacji przyczyny zachorowania o charakterze grypy:

Prawdziwa liczba zainfekowanych dużo wyższa

Najważniejszym powodem, dla którego rejestrowana zapadalność na grypę „prawdziwą” jest tylko fragmentem rzeczywistej liczby zainfekowanych (i w konsekwencji uodpornionych) jest fakt, że wiele przypadków jest skąpo-objawowych a nawet bezobjawowych. Przyjrzyjmy się jak dowiedziono, że infekcja wirusem grypy „prawdziwej” nie musi przebiegać z typowymi objawami ani nawet z jakimikolwiek objawami.

  • W jednym z eksperymentów zainfekowano 17 zdrowych wolontariuszy wirusem influenza A. W ciągu następnych 132 godzin pobierano 16 razy krew i sprawdzano wystąpienie reakcji immunologicznej jak i symptomów infekcji. Tylko u 9 wystąpiły kliniczne symptomy infekcji (od łagodnych po ciężkie), natomiast u 8 osób nie wystąpiły żadne symptomy, mimo, że doszło do infekcji, a odpowiedź immunologiczna została u wszystkich potwierdzona (Huang, Plos Genetics 2011).
  • Praca przeglądowa „Time Lines of Infection and Disease in Human Influenza: A Review of Volunteer Challenge Studies” wymienia szereg badań, w których przyjmuje się, że częstość zachorowań atypowych wynosi od 30% do 50% zainfekowanych (Carrat, Am. J. Epidemiology 2008):

“The frequency of asymptomatic infection is also a critical parameter for interventions involving contact tracing. Modeling studies used frequencies of between 30 percent and 50 percent (25, 8). However, these percentages come from pre- and post-influenza-season serologic studies, and they may therefore be subject to recall bias when individuals were asked whether they had had influenza-like illness during winter (9) or to classification bias due to lack of sensitivity of laboratory tests (10).”

%d blogerów lubi to: