Grypowa ściema w Polsce cz. III – niezastępowalni renciści i nieboszczycy

Poniższy tekst jest trzecią częścią komentarza pt. „Grypowa ściema w Polsce” dotyczącego m.in. nieprawidłowości zawartych w raporcie „Grypa i jej koszty” autorstwa firmy Ernst & Young. Autorzy sprzedali setkom fachowców i polskiemu społeczeństwo informację, że bezpośrednie i pośrednie koszty grypy w Polsce wynoszą od 880 milionów do 5 miliardów rocznie. W pierwszej części cz. I – koszty grypy i zachorowań grypopodobnych pokazano, że wiele wyliczeń raportu jest zawyżonych, ponieważ dotyczy zachorowań wywołanych wirusami grypy i innymi wirusami. W drugiej części cz. II – fikcyjne 5 miliardów pokazane zostały nierealne założenia będące podstawą do wyliczenia chwytliwej medialnie kwoty 5 miliardów jako kosztów grypy.

Czas na przyjrzenie się kolejnym aspektom wyliczeń kosztów

Finansowe straty „generowane” przez rencistów i nieboszczyków

W omawianym raporcie koszty grypy dzielą się na koszty bezpośrednie – koszty opieki medycznej, np. leki, wizyty czy interwencje – i koszty pośrednie – potencjalne straty produktywności np. przez absencje w pracy, utratę zdolności do pracy czy zgony. Bardzo interesująca jest lektura jak autorzy wyliczyli koszty związane z opuszczeniem rynku pracy przez osoby, które w wyniku pogrypowych powikłań zmarły lub stały się niezdolne do pracy. W omawianym raporcie renciści i nieboszczyki generują przez resztę swojego hipotetycznego życia zawodowego straty finansowe, które odpowiadają „całej przyszłej utraconej produkcję tych osób”

Według obliczeń dla poszczególnych scenariuszy w raporcie koszty te wynoszą z podziałem na „zgony” i „utrata zdolności do pracy”:

  • „Rok bez epidemii” –> 106 mln + 81 mln
  • „Rok 2011” –> ok. 650 mln + ok. 250 mln
  • „Rok z epidemią” -> ok. 650 mln  + ok. 250 mln
  • W tych kalkulacjach prawdopodobieństwo zgonu jako powikłania pogrypowego obliczono na podstawie publikacji dotyczącej populacji Stanów Zjednoczonych: dla osoby w wieku 18-49 lat 1/10 000 osób chorujących, a dla osoby w wieku 50-64 lat 1/746 osób chorujących.
  • Ww. prawdpodobieństwo najprawdopodobniej przemnożono przez liczbę zgłoszonych zachorowań na grypę i choroby grypopodobne (wynik 400-900 zgonów rocznie), a nie tylko przez liczbę zachorowań wywołanych wirusem grypy, możliwie zawyżając w ten sposób liczbę zgonów i wynikających z tego strat finansowych dla gospodarki.

Innym niezbędnym szczegółem do zrozumienia i oceny wiarygodności wyliczeń tych kosztów jest informacja, że autorzy użyli „metody kapitału ludzkiego” jako metody do liczenia kosztów pośrednich wynikających z pogrypowych zgonów lub niezdolności do pracy. Metoda ta zakłada niezastępowalność pracowników, którzy przez powikłania opuszczają rynek pracy zmniejszając liczbę pracowników w przyszłości i w konsekwencji zmniejszając produkcję.

Model autorów zawiera nierzeczywiste założenie, że przy utrzymującej się w Polsce wysokiej liczbie osób bez pracy (obecnie 2,3 mln Polaków bez pracy) i generalnie niskiej podaży miejsc pracy w kraju, żaden rencista i żaden nieboszczyk nie zostanie NIGDY zastąpiona. Nie trzeba się długo zastanawiać, aby znaleźć odpowiedź na pytanie, jak realistyczny jest taki scenariusz i wyliczone na tej podstawie koszty.

Założenia użytej w raporcie metody i jej logikę przedstawiono poniżej:

Sciema grypowa w Polsce31

Sciema grypowa w Polsce32

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: